mbank podnosi opłaty. Mimo, że nie ma marmurów, mimo, że podobno to inne banki są bankozaurami – ceny w mbanku idą w górę. Nazwa „bankozaur” chyba już przylgnie do mbanku na długo…
Zmianom cen podlegają:
- opłata za sporządzenie i wysłanie na życzenie Klienta odpisu dokumentów uznaniowych lub obciążeniowych do rachunku (z 5,00 PLN do 15,00 PLN)
czyli podwyżka o 200%; - opłata za wykonanie zdefiniowanego przelewu awaryjnego z rachunków eMAX plus oraz mBIZNES plus na rachunek mBanku za pośrednictwem Operatora mLinii (z 5,00 PLN do 10,00 PLN)
tym razem podwyżka tylko o 100%; - opłata za wykonanie zdefiniowanego przelewu awaryjnego z rachunków eMAX plus oraz mBIZNES plus na rachunek w innym Banku za pośrednictwem serwisu transakcyjnego (z 10,00 PLN do 5,00 PLN)
no, chociaż jakaś obniżka – o 50%. Ale jak popularna jest ta usługa? - prowizja od wypłat gotówki w oddziałach banków krajowych dokonywanych kartami debetowymi (z 5,00 PLN do 9,50 PLN)
hmm… znów podwyżka – tym razem o 90%; - opłata za sporządzenie i wysłanie wyciągu papierowego do karty kredytowej, obowiązuje od 01.06.2009 r. (z 3,00 PLN do 5,00 PLN);
hmm… - opłata za zamówienie za pośrednictwem Operatora mLinii listy haseł jednorazowych, obowiązuje od 01.06.2009 r. (z 2,00 PLN do 5,00 PLN)
tylko 150% więcej… - opłata za zamówienie za pośrednictwem serwisu transakcyjnego listy haseł jednorazowych, obowiązuje od 01.06.2009 r. (z 0,00 PLN do 5,00 PLN)
czy to ptak? czy to samolot? Nie – to wysoka opłata za hasła jednorazowe w mbanku! - opłata za monit poprzez e-mail (z 0,00 PLN do 0,50 PLN).
Rozumiemy, że prąd i klimatyzacja kosztują… I klawiatury się zużywają… Czy mbank funduje pracownikom manicure? - opłata za monit poprzez sms z 0,00 PLN do 1,00 PLN.
jak wyżej… - opłata za sporządzenie i wysłanie wezwania do zapłaty lub ostatecznego wezwania do zapłaty z 0,00 PLN do 20 PLN.
no z tym się akurat zgadzamy – niepłacących trzeba naciskać…
Źródło: http://www.mbank.pl/blog/artykul.html?id=367
Najciekawsze z tej całej listy są chyba opłaty za hasła jednorazowe. mbank próbuje w ten sposób zmusić ludzi do korzystania z haseł SMS (na razie bezpłatnych). Ale co mają zrobić ci, którzy telefonów komórkowych nie mają, albo do których hasła sms nie dochodzą? Jest sporo innych powodów, dla których decyzja o wprowadzeniu opłaty jest co najmniej dziwna. Jesteśmy w stanie zrozumieć, że wydrukowanie i wysłanie listy kosztuje, ale mbank zdecydował się na tym zarabiać! Bo wysłanie listu to na razie jeszcze na pewno nie jest 5 złotych.
Może jeszcze ujemne oprocentowanie rachunków? Prowadzenie konta nadal będzie za zero złotych…
Odnoszę wrażenie, że zdobyliśmy właśnie nowego sojusznika ;))
A ja odnoszę wrażenie, że naszym największym sojusznikiem będzie bezmyślność mBanku. Kapitan mTitanica właśnie krzyknął „cała naprzód” i okręt nabiera wody coraz szybciej.