Wydawało się, że już nic ciekawszego, niż dowolność interpretacji umów kredytowych i marże z kosmosu, zdarzyć się nie może. A jednak…
Olgierd Rudak, prawnik, autor czasopisma internetowego „Lege artis” zauważa w swym artykule niecne praktyki multibanku, polegające na antydatowaniu informacji o zmianie w Tabeli Opłat i Prowizji. Jednego dnia – opłaty nie ma, 10 dni później – opłata jest. Kolejna bankowa magiczna sztuczka do kolekcji.
Tu możecie pobrać zrzut ekranu poprzedniej wersji komunikatu (i link do strony archiwum). A tu jest zrzut ekranu z dzisiejszego ranka. Super, prawda?
Źródło: http://olgierd.bblog.pl/wpis,multiklamstwo,25738.html
Zaczynamy żyć w matrixie – „oni” zmieniają rzeczywistość, rzeczywistość jednak jest gdzieś w archiwach jeszcze większego matrixa i można prześledzić zmiany… Strach jednak pomyśleć, co będzie gdy któryś bank wpadnie na pomysł zmieniania rzeczywistości naszych rachunków bankowych.
Pytanie za 100 punktów: kto z Was ma archiwa `historii transakcji? Bo tu wujek google nie pomoże…





Nie wiem czy pamiętacie, ale swojego czasu, a przynajmniej do końca września 2005 r. Multibank, reklamował swój produkt ?Multiplan? określając:
Przez cały okres posiadania Multiplanu, nie będziesz płacił za prowadzenie konta. Oczywiście zapis ten był w regulaminie, a regulamin może się zmieniać. Jednak chodzi o sam fakt, że klienci mieli być zwolnieni z opłat za prowadzenie kont w Multibanku. Niby konto Comfort nadal jest darmowe, jednak nie do końca jest to, to samo czym reklamował się Multizaur.