…na czym nam zależy, bo niektórzy najwidoczniej zapomnieli:
Opcja 1: respektowanie zapisu umowy i obietnic ustnych pracowników mbanku, którzy twierdzili, że bank nie będzie wykorzystywał zapisu w umowie przeciwko Klientowi. Co oznacza – obniżcie oprocentowanie kredytów starego portfela o 1,5-2,26p.p. bo o tyle spadł LIBOR3M CHF. Nie wymaga to podpisywania żadnych nowych umów.
Każda większa zmiana stawki LIBOR3M CHF na plus (np. o 0,25p.p.) skutkowała podniesieniem oprocentowania kredytu hipotecznego (np. o 0,3p.p.). Natomiast każda większa zmiana stawki LIBOR3M CHF na minus nie zmieniała w żaden sposób oprocentowania kredytu. Zdaniem Klientów jest to jednostronne interpretowanie umowy z korzyścią dla banku.
Opcja 2: zaproponowanie nowych warunków dla Kientów z kredytami „starego portfela”, ale nie warunków „rynkowych”, tylko zbliżonych do tych, jakie miały miejsce przy podpisywaniu umowy. Klienci decydując się na takie warunki, jakie były wtedy, byli przekonywani o dobrej woli banku, mamieni nagrodami, jakie zdobywał produkt „mPlan hipoteczny w CHF” i w stanie wiedzy, jaki istniał na tamten dzień, nie oczekiwali propozycji marży na poziomie 3%. Traktowanie starych Klientów jak klientów przychodzących z ulicy jest co najmniej dziwne. Niektórzy Klienci oczekują marży na poziomie 1-1,5%, ale rozumiejąc trudną sytuację na rynku – są skłonni przyjąć trochę wyższą z zapisami umowy mówiącymi, że marża ta ulegnie obniżeniu w razie zaistnienia określonych okoliczności. Jasno określonych.
Dlaczego uważamy, że marża ~3% nie jest korzystna dla klientów? Sygnały z rynku mogą świadczyć, że frank szwajcarski może jeszcze zdrożeć, a LIBOR i stopy w Szwajcarii są na bardzo niskim poziomie i za jakiś czas mogą wzrosnąć.Oznacza to realne oprocentowanie na poziomie od 4% do… no właśnie, do ilu? Czy w takiej sytuacji bank będzie ponownie oceniał zdolność kredytową Klientów?
Pomijając już fakt, że kredyty z 2006 roku były brane np. po kursie 2,45 pln i że bank zarabia na dzień dzisiejszy 25% (frank po 3,10 pln) dodatkowo, to każdy wzrost stóp w Szwajcarii i LIBOR będą zagrażały spłacie kredytów udzielonych w latach 2003-09/2006.
Proszę zauważyć, że problemu tego nie mają osoby, które zaciągnęły kredyt od września 2006. Stała marża 1-2% + LIBOR uodparnia je na wszelkie zmiany stóp i wskaźników, a jedyne ryzyko jakie ponoszą – to ryzyko kursowe. Należy tu zaznaczyć, że ryzyka kursowego byli również świadomi Klienci starego portfela, natomiast nie byli informowani o ryzyku jednostronnego interpretowania umowy przez bank.
Pojawia się często pytanie Klientów, na które bank nie udzielił jeszcze odpowiedzi: czym różni się koszt pozyskania pieniądza dla kredytu zaciągniętego do września 2006 i kredytu zaciągniętego miesiąc później, skoro pierwszy kredyt jest oprocentowany dziś np. 4%, a drugi – 1,78%?
Aktualizacja: oczywiście – oprocentowanie lokat/kont CHF zostało odpowiednio obniżone.





Doskonale (i co najważniejsze spójnie i zwięźle) oddana istota problemu.
Nie potrzebujemy wdawania się w nieistotne szczegóły, np. ile jest oprocentowany kredyt dla pracowników banku.
Wydaje mi się, że tego nam było potrzeba- dwupunktowego sformułowania naszych oczekiwań. Im dłuższe jest ono, tym bardziej zawiłe (jak niektóre listy otwarte i eseje na forum).
Doskonałe!
BTW, wg. mSpeców w mKrawatach koszt pozyskania pieniądza (CHF) to nie to samo co wskaźnik LIBOR (!) a w każdym razie nie tylko LIBOR. Ciekawa teoria…, taka inna, oryginalna – niewykluczone że powtarzana jak mantra stanie się w końcu „prawdą”.
Oprcja 3:
Uznanie klauzuli o zmianie oprocentowania za niewiążącą a oprocentowanie za stałę tj. w dniu podpisania umowy.
Jest to wariant szeroko dyskutowany na forum i w mojej ocenie, korzystniejszy nawet od LIBOR+1%. Oznacza stałą stopę procentową na poziomie 2.5% na 30 lat, bez względu na LIBOR!!