Ryzyka rekomendacji S(II)

Media i klienci tylko czekają na wprowadzenie rekomendacji S(II) – przypominamy – prawdopodobnie w lipcu. Na ona umożliwić między innymi spłatę kredytów w walucie, w jakiej są one denominowane. Na przykład kredyt hipoteczny we frankach można będzie spłacić bankowi właśnie frankami. Oprócz oczywistych zalet – uniknięcie spreadu banku, możliwość kupienia waluty na „złe czasy”, itp. rozwiązanie to niesie ze sobą także pewne zagrożenia czy, delikatniej mówiąc, niebezpieczeństwa.

  1. Jeśli umowa kredytu nie przewiduje możliwości spłaty w walucie innej niż PLN – potrzebny będzie aneks do umowy. Aneks w większości banków jest płatny, ponadto może zawierać inne warunki, niekorzystne dla klienta (np. wyższą marżę dla kredytu).
  2. Często z umową kredytu związany jest rachunek bankowy, z którego pobierana jest co miesiąc rata. I znowu – aneks musiałby zmieniać numer tego rachunku (lub wprowadzać jakieś subkonto) na numer rachunku prowadzonego w walucie obcej. Bank, tracąc zyski ze spreadu, może wprowadzić opłatę za prowadzenie rachunku, opłatę za spłatę w walucie jak i całą masę innych opłat, które zrekompensują mu mniejsze wpływy.
  3. Do instytucji bez oddziałów kasowych ciężko będzie wpłacić ratę w walucie obcej…
  4. Kurs waluty może pójść do góry – będzie ona poszukiwana na rynku przez klientów.
  5. Przejście na taki sposób rozliczania możliwe będzie tylko w jedną stronę. Oznacza to, że po podpisaniu aneksu nie ma już odwrotu.

Prawdopodobnie nie są to wszystkie czynniki, które należy brać pod uwagę przed przejściem na taki sposób spłaty zobowiązań. Dlatego zalecamy ostrożność i działania nie pod wpływem chwili, by nie skończyły się one większymi problemami. Ze szczegółami i dobrymi radami oczywiście i tak trzeba poczekać na wyjście rekomendacji na świat.