Frank nie urośnie. Może. Może też nie spadnie.

Frank szwajcarski może się dalej osłabiać i jest mało prawdopodobne, by kiedykolwiek kosztował jeszcze 3,20 zł – powiedział Ryszard Petru – ekonomista, który niedługo ma podjąć pracę dla BRE.

Chwilę później dodał, że „nie możemy jednak wykluczyć osłabienia złotego, gdyż sytuacja na świecie jest niepewna”, by z powrotem wrócić do wersji „Jeżeli nie będzie jakiejś katastrofy, typu upadek Ukrainy, to jest duża szansa, że poziomu 3,20 zł za franka już nie zobaczymy”, by na koniec uspokoić wszystkich: „Nie jesteśmy w stabilnej sytuacji, ale jesteśmy w takiej sytuacji, że spać możemy wszyscy spokojnie”.

„Mało prawdopodobne”, „duża szansa”, „nie możemy wykluczyć”… Ech, ci ekonomiści. Oczywiście trzymamy kciuki za przepowiednie pana Petru i to z dwóch powodów: pierwszym są nasze kredyty, drugim – w kryzysie ciężko znaleźć pracę i gdyby BRE go nie chciało…