BRE odpowiada – część trzecia: jaka będzie wysokość oprocentowania?

Czy BRE bank (właściciel marek mbank i multibank) postanowił zmienić podejście do klientów skupionych wokół inicjatyw nabiciwbrebank.pl i mstop.pl? Z ostatnich wypowiedzi pracowników banku na różnych forach i z komunikatów na oficjalnych stronach banku wynika, że tak. Tylko chyba w złym dla klientów kierunku? Co gorsza, bank stosuje politykę dezinformacyjną i być może wprowadza klientów i osoby postronne w błąd (po raz kolejny).

W tym cyklu artykułów spróbujemy skomentować wpisy umieszczone w oficjalnym komunikacie BRE tak, aby każdy mógł samodzielnie ocenić postępowanie BRE banku i jego politykę informacyjną.

Cykl wpisów ?BREdnie?? poświęcamy w całości komentarzowi do pytań i odpowiedzi zawartych na stronie: http://media.brebank.pl/press/kredyty_hipoteczne/pytania_i_odpowiedzi.

Pytanie 3:
Jakie warunki zaproponują klientom ze ?starego portfela? kredytów hipotecznych mBank i MultiBank, jeśli kolejny wyrok, dotyczący tym razem zapisów w umowach o kredyt hipoteczny w CHF, będzie niekorzystny dla banku? Jaka będzie wysokość oprocentowania?

BRE

Do grupy Klientów ze ?starego portfela? BRE Bank wyszedł już dwa lata temu z propozycją renegocjacji sposobu naliczania oprocentowania ich kredytów hipotecznych. To zaproszenie jest stale aktualne. Wysokość oprocentowania, jakie proponuje BRE Bank, uzależnione jest od indywidualnej sytuacji każdego Klienta, warunków dotychczasowej umowy, produktów, z jakich dodatkowo korzysta w naszym banku i, oczywiście, obecnej sytuacji na rynku. [źródło]

Komentarz

Odpowiedź ponownie nie jest na pytanie, tylko stanowi dywagacje o przeszłości. Samo pytanie także może nie mieć sensu w przypadku uznania klauzul umownych za niedozwolone, gdyż jedynie zapis o ustalaniu oprocentowania przestanie obowiązywać, jeśli zostanie wpisany na listę klauzul niedozwolonych. Pozostałe warunki umowy będą wiązać obie strony, a w umowie nie przewidziano możliwości jej rozwiązania/zmienienia po niekorzystnym dla BRE wyroku. Tym samym może się okazać, że klienci będą posiadać kredyty oprocentowane według stawki początkowej zapisanej w umowie, przez cały okres kredytowania. Wszystko jednak zależy od interpretacji prawa przez SOKiK i żadna ze stron sporu nie powinna cieszyć się przedwcześnie ani zakładać niczego z góry.

Jeśli chodzi o treść odpowiedzi – informacje pojawiające się w Internecie, zarówno na forach niezależnych, forum klientów, jak i na forum mBanku są jednoznaczne: ciężko znaleźć osoby, którym mBank zaproponował przejście na inne warunki dwa lata temu. Gdy jednak osoby takie się zgłaszają – zwykle informują, że proponowane warunki czyniły całą operację przejścia nieopłacalną. Ponadto w niektórych komentarzach można przeczytać, że nawet pracownicy Centrów Finansowych mBanku czasem odradzali przejście na nowe warunki – “będzie Pan/Pani płacić więcej”. Reklamacje dotyczące “oferty przejścia” składane w mBanku zwykle kończone są stwierdzeniem “przepraszamy jeśli wiadomość nie dotarła”. Brak (nie przedstawiono) jakichkolwiek dowodów, że korespondencja do klientów była wysyłana. Być może to właśnie oznaczają słowa “do grupy klientów ze starego portfela” – była to tylko wyselekcjonowana grupa klientów?

Obecnie proponowane marże nawet 3 krotnie przekraczają hipotetyczną marżę banku z dnia podpisania umowy i odpowiadają marżom banków dla klientów przychodzących “z ulicy”. Ciekawe wydaje się podejście banku – marża zależy od innych usług i produktów klienta – jakkolwiek przedsiębiorstwo ma prawo dowolnie kształtować ofertę produktową. Co więcej, już w styczniu 2009 marże proponowane klientom były uznawane przez niezależnych ekspertów za wygórowane:

MBank ma pierwsze propozycje dla swoich klientów – dowiedział się DZIENNIK. Osoby, które mają w tej chwili oprocentowanie na poziomie 3,95 proc., dostały propozycję: marża w wysokości 3,4 proc. plus wysokość stóp procentowych (tzw. LIBOR) – teraz 0,7 proc, w sumie 4,1 proc. Jeśli ktoś brał kredyt po wrześniu 2006, czyli później niż opisywani klienci, ma teraz 1-1,2 proc. marży, co daje oprocentowanie w wysokości 1,7-2,2 proc.

To nie jest korzystna propozycja dla klientów, bo jest za droga, średnio marże wynoszą 1,5 do 2 proc. [grudzień 2008/styczeń 2009, dop. mstop]” – mówi analityk firmy doradczej Expander Jarosław Sadowski. “Kiedy dodatkowo kryzys ustąpi i stopy procentowe wzrosną do normalnych 2-2,5 proc., klientom w ogóle nie będzie się to opłacać” – dodaje.

Źródło: http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article301781/Zobacz_jak_bank_zarabia_na_twoim_kredycie.html#vote_301850

Podsumowanie

Istotą problemu nie jest, czy BRE bank oferuje lepsze czy gorsze marże, ani czy informował o możliwości przejścia na “inne warunki”. Problem stanowi brak reakcji na obniżki wskaźnika LIBOR, który według listów o podwyżkach “stanowi główny czynnik ustalania oprocentowania kredytów hipotecznych w walucie obcej”. Klienci nie domagają się przechodzenia na nowe superwarunki, ale oczekują wywiązywania się BRE z umów i informacji przekazywanych klientom przez pracowników oraz w oficjalnej korespondencji. Ponowny brak odpowiedzi na pytanie nie wymaga dodatkowego podsumowania, natomiast dziwić może traktowanie sprawdzonych, regularnie spłacających raty klientów wysokimi marżami zawierającymi sporą premię banku za ryzyko. Zwłaszcza, że klienci nie oczekują nowej oferty, ale wywiązywania się z warunków starej – obniżenia oprocentowania posiadanych kredytów odpowiadającego zmianie wskaźnika LIBOR, na który powoływał się bank przy wszystkich podwyżkach.

Powyższe informacje nie stanowią porady prawnej, finansowej ani innej i wszelkie ich wykorzystanie w dowolnym celu odbywa się na wyłączną odpowiedzialność Czytelnika.

ciąg dalszy nastąpi

Zobacz inne pytania z cyklu ?BREdnie??:

Pytanie 1: Co zmieni wyrok SOKiK-u uznający niektóre zapisy w umowach kredytowych BRE Banku za wadliwe?

Pytanie 2: Co się zmieni dla klientów ?starego portfela??

Pytanie 3: Jaka będzie wysokość oprocentowania w przypadku wyroku SOKiK uznającego stanowisko UOKiK?